Dobry psycholog z Gdynii. Fachowa pomoc psychologiczna. Sprawdź sam!

NAŚLADOWNICTWO

Jak to już było widoczne z analizowanych po przednio przykładów sympatii, zjawiska te pozostają w ścisłym związku ze zjawiskami naśladownictwa (imitacji). Jest często rzeczą dowolną, czy dany fenomen zaliczamy do jednej, czy do drugiej kategorii. Otóż podobnie jak zjawiska sympatii tłumaczono dawniej także zjawiska naśladownictwa swoistym instynktem. Wspomnieliśmy już jednak w jednym z poprzednich rozdziałów, iż koncepcja wrodzonej tendencji naśladowania została zaatakowana nawet przez tych autorów, którzy nie odrzucają pojęcia instynktu w ogóle (u człowieka). Była wtedy mowa o pozycji McDougalla i Claparede’a, którzy nie uznają takiego instynktu. Tym bardziej zrzekli się odwoływania się do takiego wrodzonego mechanizmu ci liczni współcześni psychologowie, którzy odrzucają pojęcie instynktu w ogóle, przynajmniej u człowieka.

Z braku miejsca nie możemy przytaczać tutaj całego przebiegu długiej dyskusji w tej sprawie. Musimy ograniczyć się do kilku uwag. Ze strony krytyków instynktu naśladownictwa podkreśla się fakt, iż przytaczany dawniej obfity rzekomo materiał obserwacyjny, mający potwierdzić powszechność naśladownictwa, w dużym stopniu nie wytrzymuje krytyki. Jest złudzeniem, jakoby zjawiska imitacji miały tak uniwersalny charakter, jak sądzono dawniej. Bliższe badania wykazały na przykład, iż małpy, które posądza się potocznie o dużą skłonność do naśladowania, czynią to raczej tylko w pewnych określonych sytuacjach. Nie jest dalej prawdą, jakoby do naśladownictwa bardzo skłonne były małe dzieci. Dziecko, na którego oczach otworzyliśmy pudełeczko, zostaje wprawdzie przez to zachęcone, by i ono starało się je otworzyć, nie naśladuje ono jednak przy tym naszego sposobu otwierania. Stosuje własną, samodzielną metodę polegającą na „próbach i błędach”. Wiemy dziś, iż nauczanie dziecka sztuki naśladowania naszej czynności wymaga nieraz dużego mozołu i nie zawsze prowadzi do całkowitego rezultatu. Dziecko, które uczy się mówić, przekręca słyszane słowa i często nie da się skłonić żadną miarą do poprawnego wymawiania, nawet jeżeli to nie przekracza . jego możliwości artykulacyjnyeh. Z zakresu społecznej psychologii rozwojowej zasługują na uwagę specjalne badania Ch. Buhler i A. Guernsey \ dotyczące tego tematu. Autorki wykazują, iż małe dziecko nie naśladuje wszystkiego, co widzi, lecz imituje tylko pewne formy zachowania się zależnie od stadium rozwoju, w którym się znajduje. Zasadniczo naśladuje ono tylko to, co leży na linii spontanicznych tendencji jego działania. Dajmy na to wysuwanie języka czy poruszanie głową naśladuje wtedy, gdy niezależnie od pokazywanych wzorów samo chętnie wykonuje odpowiednie ruchy.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.