POBYT DZIECKA Z BIAŁACZKĄ W SZPITALU

Przybywając do szpitala dziecko może być obciążone błędnymi metodami wychowawczymi stosowanymi przez rodziców. Zdarza się bowiem, że groźba szpitala, zastrzyków, staje się sposobem wyegzekwowania od dziecka oczekiwanego zachowania („Jeśli nie będziesz … to możesz zachorować, dostać zastrzyk…”). Gdy dziecko znajdzie się w szpitalu, odbiera swoją chorobę jako karę za popełnione wykroczenie. Obwinia więc siebie za swoją chorobę, jak również obarcza siebie winą za obciążenia i trudy całej rodziny wynikające z opieki nad nim. Rodzi się potrzeba wsparcia ze strony personelu medycznego, a przede wszystkim samych rodziców, by wyjaśnili dziecku, że nie ono jest winne chorobie.

Do niedawna stosowano zasadę niewtajemniczania dziecka w istotę choroby nowotworowej (Zdebska, Armata 1981 s. 969 i nn.). Wstępne przedstawienie diagnozy staje się krytycznym, lecz i koniecznym momentem. Sytuacja ta stwarza podstawy do późniejszego nawiązania relacji między dzieckiem, rodzicami i zespołem medycznym. Wszystkim dzieciom diagnozę winni przedstawić rodzice lub lekarz w obecności rodziców. W późniejszym okresie starsze dzieci mogą korzystać z prywatnych dyskusji z zespołem medycznym (Cotter, Schwartz 1978). Dzieciom winno się podać szczere i dokładne informacje o ich chorobie i wyjaśnienie sposobu leczenia, naturalnie uwzględniając ich wiek rozwojowy. Istotne jest, by opieka była sprawowana przez ten sam zespół lekarzy i psychologa (Frani- czek, Sońta-Jakimczyk 1985 s. 1067 i nn.). Psycholog winien szczególną uwagę zwrócić na wsparcie emocjonalne, bowiem świat emocji dziecka jest najważniejszy. Obuchowska (1988 s. 50 i nn.) przedstawia umiejętności dziecka chorego, które psycholog w klinice powinien rozwijać:

– psychicznego odprężenia i odreagowania,

– bezpośredniego i pośredniego redukowania lęków,

– komunikowania myśli i uczuć,

– spostrzegania pozytywnych sygnałów,

– nawiązywania pozytywnych kontaktów,

– rozumienia sytuacji własnych i cudzych,

– tolerancji na oczekiwanie, niespełnienie, nieokreśloność,

– poczucia wewnętrznej niezależności,

– zwiększenia motywacji do wyleczenia,

– posiadania „zdrowej filozofii choroby”.

Dziecko przez pobyt w szpitalu, związany z brakiem dotychczasowych interakcji, traci możliwość zaspokojenia wielu potrzeb emocjonalnych. Istotne jest, by psycholog wpływał przede wszystkim na personel, aby ten wchodził z dziećmi w dobre relacje. Ułatwia to nie tylko przeprowadzanie zabiegów medycznych, ale stwarza więź dziecka z personelem, co pozwala uchronić dziecko przed poczuciem zupełnego osamotnienia (Zdebska, Armata 1981 s. 555 i nn.: por. Bożek, Bieniada-Krakiewicz 1984 s. 1021 i nn.). Personel może również wszelkie swoje uwagi dotyczące stanów zdrowia fizycznego ipsychicznego umieścić w arkuszu obserwacji, co pomoże psychologom i samym rodzicom zaradzić, gdy zaczną pojawiać się symptomy zaburzeń wymagających natychmiastowej pomocy (Zdebska, Armata 1981 s. 551 i nn.).

Diagnoza raka jest traumatyczna dla wszystkich dzieci, jednak wiek dziecka i poziom rozwoju znacząco wpływają na jego przeżywanie wydarzeń związanych z chorobą. Szczególnie trudne będzie dla dziecka, jeśli okoliczności będą kolidowały z indywidualnymi potrzebami rozwojowymi (Coner, Jakubowski 1982 s. 178 i nn.).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *