Dobry psycholog z Gdynii. Fachowa pomoc psychologiczna. Sprawdź sam!

POGLĄDY THORNDIKE’A CZ. II

W związku z tym Thorndike, chcąc pozostać wiernym behawioryzmowi, wyjaśnił, że stan przyjemności to taki stan, którego zwierzę nie stara się unikać, lecz, odwrotnie, usiłuje go swoim postępowaniem zatrzymać. Przez stan przykrości natomiast rozumie się taki stan, dla którego zatrzymania zwierzę nic nie robi, często natomiast swoim działaniem stara się go przerwać. Thorndike sądził zatem, że podstawowym czynnikiem decydującym o tym, czy nastąpi skojarzenie bodźca z reakcją, jest zdarzenie, które następuje po wykonaniu reakcji. Podkreślenie znaczenia konsekwencji, jakie powodują pewne zachowania, nie było czymś zupełnie nowym. Zjawisko to uwzględniano od dawna w metodach wychowawczych. Dopiero jednak Thorndike zapoczątkował badania empiryczne poszukujące zależności pomiędzy zachowaniem osobnika a tym, co następuje bezpośrednio po nim. Prawo efektu działa w teku uczenia się wszelkiego rodzaju materiału, nie tylko w czasie poszukiwania wyjścia ze skrzynki problemowej czy przy uczeniu się labiryntu. Obserwuje się je między innymi również przy uczeniu się szeregów. Właśnie posługując się tego rodzaju materiałem Thorndike stwierdził zjawisko – rozprzestrzeniania się efektu. Zauważył on, że zadowolenie następujące po określonej reakcji wywiera wpływ nie tylko na szybsze wyuczenie się reakcji bezpośrednio ją poprzedzającej, lecz również na reakcje następujące po wydarzeniu, które to zadowolenie wywołało, oraz na reakcje od wydarzenia bardziej odległe. Im reakcja jest bardziej odległa w czasie od wydarzenia wywołującego zadowolenie, tym wpływ jego jest coraz mniejszy.

Na podstawie wyników późniejszych badań nad działaniem prawa efektu Thorndike zmodyfikował je przypisując większą rolę zdarzeniom, które powodują przeżycie zadowolenia, niż tym, które wywołują stan przykrości. Pierwsze – zdaniem autora – wzmacniają bezpośrednio koneksję między bodźcem a reakcją, drugie natomiast wywierają wpływ tylko na zmianę zachowania sprzyjając wykonaniu nowej reakcji, która będzie nagrodzona.

Prawo efektu wzbudziło wielkie zainteresowanie wśród wszystkich naukowców badających proces uczenia się, zaćmiewając inne osiągnięcia Thcrndike’a. W celu sprawdzenia roli, jaką ono spełnia w procesie uczenia się, przeprowadzono bardzo liczne badania eksperymentalne, które miały rozstrzygnąć, czy uczenie się może opierać się jedynie na zasadzie styczności, czy też warunkiem koniecznym jest, żeby styczności bodźca z reakcją towarzyszyło pewne wydarzenie zewnętrzne, dla osobnika nie obojętne. Opierając się na wynikach tych badań, większość autorów późniejszych interpretacji uczenia się przyznawała najczęściej prawu efektu szczególnie ważną rolę. Wprawdzie w sformułowaniach innych teoretyków terminy – zadowolenie i przykrość – zastąpiono terminami nagroda i kara, wzmoc- nienie, stan zaspokojenia lub redukcja popędu, najczęściej jednak dotyczą one skutku, jaki wywołuje wykonanie reakcji. Wśród autorów, którzy prawo efektu uważają za podstawowe prawo uczenia się, jest Skinner.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.