Dobry psycholog z Gdynii. Fachowa pomoc psychologiczna. Sprawdź sam!

Rodzice przeżywają chorobę dziecka w sposób zupełnie odmienny

Rodzina ma złe warunki mieszkaniowe, doświadcza małego wsparcia materialnego i psychicznego. Wyraźnie obniżony jest także status materialny rodziny, który przed chorobą był przeciętny.

Rodzice przeżywają chorobę dziecka w sposób zupełnie odmienny. Według ojca choroba dziecka „przyszła i wyjdzie”, natomiast dla matki wiąże się ona z koszmarnymi snami, silnym lękiem przed nawrotem choroby i śmiercią dziecka („nikt nie wie, że lękam się o jej życie”), lęk przed tym, co przyniesie przyszłość.

Pojawiające się konflikty dotyczą przede wszystkim zarzutu żony wobec męża, że nie podejmuje on wspólnej odpowiedzialności za chorobę, leczenie i przyszłość dziecka. Zmartwieniem ojca jest, by „przestać się bać, aby nie brakowało środków do życia”. Żona uważa, że mąż wypiera chorobę, ucieka w pracę, nie interesuje się domem („bo wciąż pracuje”). Zarzuca mu „upór, wypieranie choroby, nie przyjmowanie jej do wiadomości”. Jednocześnie widzi potrzebę wspólnych rozmów („potrzebne szczere rozmowy”), bowiem po chorobie dziecka pogorszyły się wyraźnie relacje małżeńskie („większa nerwowość, mniejszy kontakt”). Mąż tłumaczy wymagania stawiane przez żonę jako „poczucie wyższości nad innymi”.

W konfliktach małżeńskich uczestniczą dzieci. Dziecko chore twierdzi, że to ono jest winne konfliktów między rodzicami („to moja wina, że mama i tata kłócą się coraz częściej”). Równocześnie wobec konfliktowych sytuacji odczuwa ono lęk („często boję się kłótni mamy i taty”). Można więc przypuszczać, że konflikty te są gwałtowne. Również zdrowe dziec- ko obwinia siebie za kłótnie rodziców („to moja wina, że rodzice się kłócą”)-

Rodzice przeżywają chorobę dziecka w sposób zupełnie odmienny cz. II

Poza silnym napięciem związanym z relacją między rodzicami dziecko zdrowe przeżywa silny lęk przed śmiercią rodzeństwa („często śni mi się śmierć mojej siostry”). Kierunek terapii rodzinnej trafnie określają dzieci. Dziecko chore proponuje ojcu, „żeby się zmienił, zrozumiał, że go kochamy i że nie tylko jego praca jest na świecie”, natomiast dziecko zdrowe: „żeby więcej zwracał uwagę na potrzeby rodziny”.

W badanej rodzinie przede wszystkim rodzice stoją wobec szczególnego obciążenia wynikającego z choroby dziecka. Dzieci natomiast doświadczają konsekwencji takiego stanu rzeczy. Ojciec ujawnia poczucie bezradności wobec choroby, lęka się jej nawrotu („lękam się przed nawrotem choroby”). Lęka się o zdrowie rodziny, o przyszłość („czasami obawiam się o zdrowie i co przyniesie jutro”). Szczególnie na początku choroby dochodziło do wielu konfliktów dotyczących trudności poradzenia sobie z przykrymi emocjami („eksplozja emocjonalna na początku choroby”). Obecnie nie widzą potrzeby zmian sposobów rozwiązywania konfliktów.

Również dla matki choroba jest wstrząsem („postarzało, przygnębiło”). Przeżywa ona lęk przed nawrotem choroby („nie chciałabym przeżywać od nowa całej historii choroby dziecka”), i przed tym, co przyniesie przyszłość. Jej marzeniem jest żyć w rodzinie, w której nie ma choroby, pełniąc jednocześnie rolę ojca. Nie akceptuje więc swojej sytuacji, ma poczucie, że jako matka jest zbyt obciążona.

Zauważa się jednak zbliżenie w relacjach małżeńskich. Rodzice mają trudności w kontroli swoich emocji. Doświadczają tego dzieci, szczególnie dziecko zdrowe, które zarzuca ojcu stosowany przez niego krzywdzący system kar („on mnie bije”). Również matka uważana jest za osobę, która je krzywdzi („ona jest dla mnie niedobra”). Trudności w kontroli swoich emocji u rodziców przenoszone są na konflikty między rodzeństwem, za które dziecko zdrowe czuje się winne („to moja wina, że biję brata”). Poczucie bezradności i przeżywane trudności są tym głębsze, że rodzina ma poczucie, że znikąd nie otrzymuje wsparcia, twierdząc, że wyraźnie obniżył się jej status materialny.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.