Dobry psycholog z Gdynii. Fachowa pomoc psychologiczna. Sprawdź sam!

Rozwiązywanie zadań z dziećmi

Wszystkie krążki są znów w pudełku. Teraz układam trzy stosy – jeden zawiera 20, drugi 2, a trzeci 5 krążków. Zwracam się do dzieci: „Oszacujcie na ile grup złożonych z dwóch krążków można podzielić każdy z tych stosów. Potem oszacujcie, na ile grup złożonych z pięciu krążków można podzielić każdy z tych stosów”.

To samo powtarzamy z grupami zawierającymi po dziesięć krążków. Pytam uczniów, co dzieje się z liczbą grup, na które można podzielić stos, w miarę jak wzrasta ich wielkość. Natychmiast podnosi się kilka rąk. Debra sprawia wrażenie, że wie. Karen też wyciąga rękę. Grześ szuka wzrokiem mojej twarzy, jakby z niej chciał wyczytać odpowiedź. Staram się mieć nieprzeniknioną minę. Melinda podnosi rękę, ale patrzy w podłogę. Chyba się obawia, że mógłbym odkryć jej bluff. Wyuczyła się, widać, smutnej reguły: „Jeżeli nie wiesz, nie daj tego poznać po sobie”.

Gdy trzeba coś podsumować. Daniel na ogół wypowiada się nieprecyzyjnie lub nietrafnie, więc zaczynam od niego. Jeśli on wie, to pozwala to dość trafnie ocenić, że każdy wie. Daniel odpowiada w wielkim stylu: „W miarę jak grupy się powiększają, liczba grup, na które można podzielić stos maleje”.

Zostawiamy krążki i powracamy do tablicy. Wydaje się, że wszystko prze- biega gładko. Zastanawiam się, czy dzieci zdołają wykonać przeskok od konkretu do abstrakcji. Spróbujemy. Rysuję na tablicy duże koło i piszę wewnątrz 11. Obok rysuję małe koło z cyfrą 1 starając się zachować właściwą skalę. Z kolei rysuję odpowiednio większe koło z cyfr2 i wreszcie – jeszcze większe koło z cyfrą 5. Następnie proszę dzieci, żeby zapisały na swoich kartkach, na ile grup jedynek, dwójek i piątek można podzielić jedenastkę. Kiedy przystępują do badania, ja zapisuję regułę Daniela na tablicy.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.