Dobry psycholog z Gdynii. Fachowa pomoc psychologiczna. Sprawdź sam!

Świadome uzasadnienie regulatorów społecznych

Tak więc to ostatnie zagadnienie – świadomego uzasadnienia regulatorów społecznych – splata się ściśle z zagadnieniem pierwszym, a jego rozwiązanie rzutuje na wymieniany poprzednio drugi i trzeci aspekt problemu.

Należy zaznaczyć, że w licznych próbach wyjaśniania genezy regulatorów społecznych i społecznej ideologii podejmowanych przez badaczy kultury, antropologów, socjologów i psychologów społecznych spotykamy często pomieszanie wymienionych różnych aspektów naszego problemu, a co za tym idzie często fałszywe, zwłaszcza u psychologów, doszukiwanie się genezy regulatorów tam, gdzie w rzeczywistości mamy do czynienia z ich upowszechnianiem czy też przekazywaniem z pokolenia na pokolenie. Na tę sprawę musimy zwrócić uwagę w dalszych rozważaniach.

Przy szukaniu odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób mogłyby powstać regulatory społeczne, nasuwa się na poczekaniu dotknięta przez nas już dawniej koncepcja umowy społecznej h Można by mianowicie pomyśleć sobie, iż takie czy inne przepisy postępowania ludzkiego są wynikiem porozumienia członków grupy zawartego z takich czy innych względów, chociażby np. ze względu na dobro grupy jako całości. Ale wiemy już, iż taka koncepcja pomyślana nie jako dezyderat, lecz jako próba realnego wytłumaczenia genezy podstawowych regulatorów społecznych, nie wchodzi poważnie w rachubę. Natomiast liczyć się trzeba z możliwością, iż przynajmniej pewne drobne reguły postępowań są produktem swoistych procesów społecznych, zbliżonych swoim charakterem do uczenia się. Jest rzeczą słuszną przyjąć, iż określone warunki bytu społecznego zmuszały ludzi i zmuszają jeszcze obecnie do tego, ażeby uczyli się nawiązywać wzajemne kontakty w sposób jak najbardziej gładki i wolny od tarć. Faktycznie niektórzy psychologowie społeczni wyraźnie wymieniają tę drogę jako jedną z wielu możliwych, prowadzącą do formowania się pewnych reguł społecznego obcowania. Uczenie się to nie miało przeważnie, jak się zdaje, charakteru uczenia się świadomego, intencjonalnego. Zbliżało się ono raczej do tej formy uczenia się, która nazywana bywa uczeniem się „przez próby i błędy” 2. Zgodnie z zasadami tej formy uczenia się miałoby ono, gdy idzie o sprawę nas tu obchodzącą, następujący przebieg. Znalazłszy się w określonej społecznej sytuacji, która wymaga kontaktu między osobniczego, i napotkawszy tutaj pewną trudność uczestnicy grupy niekoniecznie zaraz planują, przewidują i rozumują: raczej usiłują oni bezrefleksyjnie wyjść jakoś z trudności. Można i obecnie jeszcze obserwować, jak rodzice postawieni wobec pewnych rodzajów zachowania się ich dzieci, na które nie mogą nie zareagować, dość bezładnie próbują raz takiej a raz innej taktyki i stosują ostatecznie tę taktykę, która okazała się .skuteczna. Podobnie dziecko, które znalazło się po raz pierwszy w grupie rówieśników nie kierowanej przez dorosłego, próbuje „na chybił trafił” różnych środków, by utrzymać kontakt z grupą i przy tym nie ucierpieć.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.