Dobry psycholog z Gdynii. Fachowa pomoc psychologiczna. Sprawdź sam!

Teoretycy osobowości i teoretyczny imperializm

Można wysunąć twierdzenie, że obecnie w psychologii przypisuje się na ogół zbyt małą wartość badaniom empirycznym związanym bezpośrednio z istniejącymi teoriami, a na ogół zbyt dużą nowym sformułowaniom czy spekulacjom teoretycznym przedstawianym po uzyskaniu danego zbioru wyników. Zdaniem wielu psychologów większy prestiż zapewnia stworzenie nowej, choć banalnej teorii, której wyższość nad istniejącymi teoriami nie została wyraźnie wykazana, niż przeprowadzenie badań mających rozstrzygające znaczenie dla poważnej teorii już istniejącej. Psychologowie w swej nabożnej czci dla teorii, nie odróżniając zarazem należycie wyjaśnień podawanych po fakcie od przewidywań formułowanych przed faktem, stworzyli takie warunki, w których występuje maksymalne zainteresowanie tworzeniem nowych teorii i minimalne zainteresowanie sprawdzaniem konsekwencji istniejących teorii.

Irytującą, a może i szkodliwą cechą niektórych współczesnych teoretyków osobowości jest skłonność do tego, co można by nazwać teoretycznym imperializmem.

Mamy tu na myśli usiłowania, podejmowane po opracowaniu określonego stanowiska teoretycznego, mające na celu przekonanie czytelnika, że jest to jedyny sposób, w jaki można formułować teorię zachowania. Tak więc wielu psychologów utrzymuje, że jedyny dopuszczalny rodzaj teorii to taki, który uwzględnia ciągłą interakcję z procesami fizjologicznymi: inni sugerują, że owocne są tylko sformułowania „molame”, a jeszcze inni dają do zrozumienia, że kontekst społeczny musi stanowić centrum zainteresowania teoretyka. Nie oznacza to, że przekonania tych teoretyków muszą być błędne: chodzi jedynie o to, że tworzenie teorii jest niewątpliwie przykładem „swobodnej inicjatywy”. Żaden teoretyk nie ma prawa mówić innym teoretykom, co mają robić. Jest on w pełni uprawniony do wyrażania własnych przekonań i do wiązania ich z możliwie największą liczbą danych świadczących o ich użyteczności. Może on nawet zechcieć połączyć swą teorię i dane empiryczne z racjonalnymi argumentami (które uważa za przekonywające) uzasadniającymi, dlaczego ten sposób podejścia okaże się w końcu owocny. Natomiast sugerowanie, że tylko w ten sposób musi być realizowany postęp w zakresie teorii, jest nonsensem i może jedynie wywołać zamieszanie w umysłach osób studiujących tę dziedzinę. Niech teoretyk przedstawia teorię w sposób możliwie najbardziej przekonujący, lecz niech respektuje fakt, że nie istnieje teoretyczna pewność.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.